
Uwiodła mnie Solidarność : między mitem a rzeczywistością / [red. zbioru Marek Kempski i Grzegorz Podżorny]. Katowice : Zarząd Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ "Solidarność", 2010. - 200 s. ; 22 cm. - ISBN 978-83-931654-0-7.
Od Wydawcy:
„Uwiodła mnie Solidarność" to tytuł zbioru wspomnień i esejów wydanych przez Zarząd Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność i Stowarzyszenie Pokolenie z okazji 30-lecia naszego związku. Autorzy tekstów zamieszczonych w zbiorze to przedstawiciele środowiska akademickiego, dziennikarze oraz działacze związkowi. Publikacja została opatrzona krótkim wstępem przewodniczącego Komisji Krajowej Solidarności Piotra Dudy.
Część tekstów ma charakter wspomnieniowy, część to artykuły naukowe i filozoficzne eseje. O źródłach i społeczno-politycznej roli Solidarności w minionym 30 - leciu piszą socjologowie prof. Marek Szczepański i dr Anna Śliz. Dr Krzysztof Łęcki przedstawia genezę i paradoksy ruchu solidarnościowego. Filolog i filozof prof. Tadeusz Sławek opisuje swoje rozważania o solidarności jako postawie etycznej wrażliwości. Ks. dr Arkadiusz Wuwer przybliża chrześcijańskie rozumienie pojęcia solidarności. Jan Dziadul, Andrzej Grajewski i Jan Mazurkiewicz to dziennikarze i publicyści, którzy w swoich tekstach wspominają początki ruchu solidarnościowego. Pierwszy z nich nie był działaczem związku. Patrzy na Solidarność z boku, zdystansowanym okiem obserwatora, ale mimo to, a może właśnie dlatego stworzył pełen emocji tekst oddający atmosferę tamtych czasów. Pozostali dwaj autorzy to aktywni działacze rodzącej się przed 30. laty Solidarności. Andrzej Grajewski relacjonuje narodziny ruchu na przykładzie swojej organizacji na uczelni. Z kolei Jan Mazurkiewicz opisuje swoje radości i nadzieje w czasie narodzin i młodości ruchu oraz rozczarowania związane z „dorosłą" już Solidarnością. Marek Kempski, działacz związkowy i polityk, politolog, dzieli się swoim rozważaniami na temat etycznego wymiaru Solidarności. Prof. Jerzy Buzek, wieloletni działacz związku, były premier, a obecnie przewodniczący Parlamentu Europejskiego przedstawia europejski wymiar Solidarności.
Całość zbioru jest próbą odpowiedzi na pytanie czym była, jest i jaka powinna być solidarność i „Solidarność" zarazem.
Recenzja
„Uwiodła mnie solidarność. Między rzeczywistością a mitem" - pod tym intrygującym tytułem kryje się praca zbiorowa wydana przez Zarząd Regionu Śląsko - Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność" oraz Stowarzyszenie Pokolenie z okazji 30-lecia powstania Związku. Składają się na nią wspomnienia, eseje, artykuły naukowe, których wspólnym mianownikiem jest „solidarność" zarówno rozumiana jako idea, jak i „Solidarność" w postaci zinstytucjonalizowanej - związku zawodowego realizującego aspiracje ruchu społecznego.
Autor wstępu do niniejszej publikacji - przewodniczący Komisji Krajowej Solidarności Piotr Duda w sposób obrazowy wyjaśnił tytuł książki: Solidarność ma coś z uwodzicielki, podobnie zresztą, jak sama idea Solidarności. Jedni się poddali jej urokowi, inni nie. Jedni po okresie zakochania porzucili ją, lub zostali porzuceni, inni pozostali wierni. Znacząca rola, jaką odegrała „Solidarność" w historii naszego kraju ma wpływ na tworzenie mitów dotyczących przeszłości. Próbując odpowiedzieć sobie na pytanie: czym była „Solidarność"? poruszamy się pomiędzy możliwie najbardziej dokładnym odzwierciedleniem rzeczywistości historycznej, a mitologizacją przeszłości opartą na mniej lub bardziej zmistyfikowanej formie świadomości. Z jednej strony więc mit staje się narzędziem instrumentalizacji faktów historycznych, z drugiej zaś pełni ważną rolę w hierarchizowaniu wartości, które wywodzimy z przeszłości.
Na pytanie postawione w tytule pracy odpowiedzi starali się udzielić dziennikarze, przedstawiciele środowiska naukowego, działacze związkowi - przedstawiciele elit intelektualnych i społecznych związanych z regionem śląsko - dąbrowskim. Zarówno dobór autorów, jak i form pisarskich ma charakter bardzo zróżnicowany.
Jan Dziadul, Jan Mazurkiewicz i Andrzej Grajewski, to dziennikarze o różnych życiorysach, którzy wspominają początki ruchu solidarnościowego. Pierwszy z nich - dziennikarz i publicysta tygodnika „Polityka" odnosi się w sposób retrospektywny do wydarzeń z przeszłości. Zwraca uwagę na to, że początkowo nie został „uwiedziony" przez „pannę S". Dzięki niej natomiast spłynął na niego „powiew wolności" związany z poszukiwaniem prawdy, co autor określił, jako „czas dojrzewania". Jan Mazurkiewicz - dziennikarz i publicysta oraz działacz „Solidarności" z lat 80. określił swoje relacje z „Solidarnością", jako romans - po okresie burzliwego związku w pierwszej połowie lat 80. przyszedł czas na zawód przemianami, które dokonały się po 1989 r. w Polsce. Dr Andrzej Grajewski natomiast - publicysta „Gościa Niedzielnego", były przewodniczący Kolegium IPN zamieścił w niniejszym zbiorze swoje wspomnienia z lat 1980 - 1981. Znalazł się wówczas „w nurcie wielkiej rzeki" organizując związek w Śląskim Instytucie Naukowym, który w latach 70. stanowił kuźnię kadr Katowickiego Forum Partyjnego będących jądrem partyjnego betonu.
Socjologiczno - filozoficzny wymiar „Solidarności" w swoich esejach naukowych przedstawili przedstawiciele świata akademickiego. Prof. Marek Szczepański i dr Anna Śliż nakreślili obraz źródeł idei Solidarności oraz jej znaczenia w wymiarze społeczno - politycznym. Dr Krzysztof Łęcki natomiast przeanalizował solidarnościowy mit w oparciu o kategorię postrewolucji, dopatrując się w ruchu społecznym, który doprowadził do powstania Związku licznych sprzeczności. Na uwagę zasługują także eseje Tadeusza Sławka - filologa, literaturoznawcy i filozofa, ks. dr hab. Arkadiusza Wuwera - etyka społecznego oraz Marka Kempskiego - górnika, politologia, byłego szefa Śląsko - Dąbrowskiej Solidarności, dla których Solidarność ma przede wszystkim wymiar etyczny oparty na konkretnych wskazaniach wywiedzionych m. in. z nauczania Jana Pawła, czy też przesłania księdza Józefa Tischnera.
Europejski wymiar „Solidarności" zarysował w swoim eseju prof. Jerzy Buzek - przewodniczący Parlamentu Europejskiego, były premier RP, działacz „Solidarności". Jego rozważania koncentrują się wokół rozumienia pojęcia „Solidarność" w Unii Europejskiej. Odgrywało ono nie tylko znaczenie w zakresie inspiracji twórców Wspólnoty, ale także weszło do kanonu języka prawnego, za pomocą którego rozpatrywane są zagadnienia dotyczące ekonomicznego i społecznego wymiaru Unii.
Pytanie: „Czym jest dla mnie Solidarność?", na które starają się odpowiedzieć autorzy książki „Uwiodła mnie Solidarność. Między mitem a rzeczywistością", jest pytaniem o korzenie, z których wywodzi się związek zawodowy z jednej, z drugiej zaś, o sposób tworzenia mitu opartego na naszych wyobrażeniach dotyczących przeszłości. Konfrontacja tych dwóch obrazów pojawiająca się w tekstach poszczególnych autorów nadaje publikacji charakteru innowacyjnego. Głos oddany elitom intelektualnym związanym z regionem śląsko - dąbrowskim stanowi znaczący wkład w przybliżenie nam wszystkim tego, czym była i jest „Solidarność".
Jakub Kufel
Ośrodek Badań Naukowych ECS
***
Przedstawiamy pierwszy tom cyklu „Biblioteka Encyklopedii Solidarności"
Wiktoria / Sebastian Reńca. Katowice : Stowarzyszenie "Pokolenie", 2010. - 287 s. : il. ; 24 cm. -(Biblioteka Encyklopedii Solidarności). - ISBN 978-83-928917-5-8.
Od Wydawcy
„Wiktoria" to opowieść o zwykłych ludziach, uwikłanych w historię „Solidarności". Są wśród nich m. in. działacze „Armenii", którzy 22 lipca 1984 roku, powiesili w centrum Warszawy kukłę generała Jaruzelskiego, jest Jacek Żaba, za próbę zorganizowania strajku osadzony w jednej celi z kryminalistami, co doprowadziło go do samobójstwa czy Emil Barchański, najmłodsza ofiara stanu wojennego. Autor, młody historyk Sebastian Reńca, umiejętnie połączył autentyczne wydarzenia z fikcją literacką. Przeczytaj i zastanów się - co Ty zrobił byś dla wolności?
Sebastian Reńca, historyk i dziennikarz, zaczynał w „Polsce Dzienniku Zachodnim", pisywał do „Tygodnika Solidarność", „Najwyższego Czasu!" i „Opcji na Prawo". Współpracował z polskim miesięcznikiem na Litwie „Soleczniki". Jako prozaik debiutował w 2009 r. powieścią „Ślady" (Wydawnictwo Prozami). Opublikował również „Z cienia. Powieść o żołnierzach wyklętych" (Wydawnictwo Fronda).
Recenzja
Na rynku pojawiło się wydane przez „Stowarzyszenie Pokolenie" dość frapujące dzieło autorstwa Sebastian Reńcy zatytułowane „Wiktoria". Dziennikarz, z wykształcenia historyk, piszący w m.in. „Polska Dziennika Zachodni", „Tygodnika Solidarność", „Najwyższego Czasu" zainteresował się bezimiennymi ofiarami systemu komunistycznego w Polsce. Dlaczego bezimiennymi? Było nas dziesięć milionów - tak wspominają działacze związku zawodowego „Solidarność. Większość ze związkowców to ludzie, o których nigdy nie słyszeliśmy i nigdy nie usłyszymy. W czasach legalnej działalności Związku organizowali struktury, po przejęciu władzy przez juntę wojskową tworzyli podziemie, działali w nielegalnych drukarniach, kolportowali ulotki, zakładali organizacje antysystemowe. O większości z nich opinia społeczna posiada skąpe informacje lub też nie wie nic. Każdy z nich dołożył swoją „cegiełkę" do tryumfu nad komunizmem. Ich historie, dramaty, tragedie, cierpienia odeszły w zapomnienie. Transformacja ustrojowa, bezwzględny niekiedy kapitalizm oraz specyficzne zmiany polityczne okazały się dla nich wielkim ciosem, rozgoryczeniem. Walczyli przecież o Polskę wolną i solidarną. Zderzyli się z brutalną rzeczywistością. Ich oprawcy, partyjniacy, kaci z esbecji świetnie odnaleźli się w nowej rzeczywistości III Rzeczypospolitej. To oni obrońcy socjalizmu i nauk Marksa i Engelsa byli pierwszymi ...kapitalistami. Zakładali bary, sklepy, firmy ochroniarskie, jednym słowem przemiany ustrojowe okazały się dla nich bardzo łagodne. Przy czym należy dodać, iż większość z nich na czele z generałem Kiszczakiem i Jaruzelskim nie poniosła żadnych konsekwencji za popełnione zbrodnicze akty. Zdarzają się nawet wypadki, iż są nawet gloryfikowani. Z szeregowymi działaczami „solidarności" tak się nie dzieje. Żyją, często w zapomnieniu, goryczy popadając w zapomnienie.
„Wiktoria" to zbiór opowiadań, który ma za zadanie ocalić od zapomnienia tychże ludzi. To na poły historyczne, na poły fikcyjne opowiadania. Autor we wstępie pisze, iż nie są to reportaże, a niektóre sytuacje opisane powstały wyłącznie w głowie autora. Jednakże prymarny przekaz, jakim jest ukazanie tragedii ludzkich wywołanych przez zbrodniarzy z bezpieki i partii został zachowany. „Wiktoria" to jedenaście opowiadań traktujących o wydarzeniach ludzi żyjących w chorym świecie komunizmu.
Zetkniemy się z historią Adama Giery uczestnika rewolty grudniowej z 1970 roku, działacza śląskiej „Solidarności", który zdecydował się 13 grudnia ochrzcić swoją córeczkę, ponieważ nie wiedział jakie zamierzenia mają władze wojskowe. Dowiemy się także o najmłodszej ofierze stanu wojennego Emilu Barchańskim. Śmierć dziecka nie przyniosłaby chwały esbekom, więc sprawę zatuszowano. Emil chciał ujawnić nazwiska esbeków, którzy katowali go na najbardziej wymyślne sposoby. Niestety zaginął, a jego ciało wyłowiono z Wisły. Był to kolejny mord popełniony przez komunistów w Polsce. Poznajemy „zawodowego" organizatora strajków i podziemnego drukarza. Opowiada o codziennym życiu w podziemiu. Jest rozgoryczony realiami w jakich teraz egzystuje. Kolejna historia odnosi się do współorganizatora strajków grudniowych z 1981 roku w hucie „Katowice" Ryszardzie Kowalskim, któremu wmawiano chorobę psychiczną, którego porwano i poddano brutalnym torturom. Kolejne ciało wyłowiono z Wisły. Pracę operacyjną z użyciem tajnych współpracowników ukazano na przykładzie opozycjonistki Danuty Skorenko, która m.in. posiadała bez zezwolenia sprzęt nadawczy. Dzięki zeznaniom konfidentów skazano ją 2,5 roku pozbawienia wolności. W książce zaprezentowano również kilka zdarzeń zainicjowanych przez opozycjonistów. Jednym z nich jest dramatyczna relacja z próby zainstalowania tablicy poświęconej zabitym górnikom w kopalni „Wujek". Poznamy także Grupę „Armenia", która zdyskredytowała reżim wojskowy podczas oficjalnego święta 22 lipca 1984 roku wywieszając na murach kukłę generała Jaruzelskiego.
Historie opowiedziane przez Sebastiana Reńcę wyrażone są dobitnym, realistycznym językiem. Ukazują tym samym dramatyczne chwile jakie przezywali „bezimienni". Język literacki stosowany przez autora potęguje doznania. Większość opisanych zdarzeń to nie lekkie i przyjemne opowiastki, a ówczesna dramatyczna rzeczywistość. Autor korzystał z szerokiej bazy źródłowej - katowickiego IPN, Encyklopedii Solidarności, relacji spisanych przez Stowarzyszenie Pokolenie, bibuły, artykułów prasowych z gazet. Publikacja ta zawiera szereg interesujących dokumentów esbeckich oraz wiele niepublikowanych dotąd zdjęć. Myśl, która przyświecała autorowi - przypomnienie i przybliżenie opozycjonistów, których nazwiska nie był dotąd znane została zrealizowana. Oby więcej podobnych publikacji, dzięki którym uchronimy od zapomnienia solidarnościowych bohaterów.
Przemysław Ruchlewski
Ośrodek Badań Historycznych ECS
© Copyright by ECS - Europejskie Centrum Solidarności, 2009 Projekt i wykonanie: www.br-design.pl